Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ajeossi/the man from nowhere <3
05-06-2011, 23:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-06-2011 13:58 przez sancz.)
Post: #1
ajeossi/the man from nowhere <3
[Obrazek: 1966AA034C6C8A5814FFAD]

Jeżeli w tej chwili miałabym podać najlepszą dramę jaką kiedykolwiek widziałam odpowiedź jest prosta AJEOSSI! i pomyśleć, że nie jest ona dziełem Japończyków tylko Koreańczyków (których produkcje do tej pory mnie nie walały po ziemi) ...

od ogółu do szczegółu:

fabuła - pierwsze moje skojarzenie - Leon zawodowiec - jest to film pełen akcji, potrafi wstrząsnąć, sprawić, że człowiek chwyta się za swoje marne ciało czując ból zadawany niektórym postaciom, jest kreeew... do tego ten film potrafi wzruszyć - cholera na koniec się rozryczałam - pierwszy raz w życiu i właściwie nie w smutnym momencie, ale na napisach końcowych (no bez jaj O_O - WTF? - może mam słabszy dzień) i generalnie wszystko ma taki mroczny klimat... idealne by odbić się na trochę od romansideł i ckliwych dramatów - na które trafiałam ostatnio dość często... i po prostu tego mi było trzeba!
muzyka - nie mam pojęcia ile razy słuchałam endingu, odkąd skończyłam to oglądać...
i moja ulubiona część - obsada!!!:
- główna bohaterka - mała dziewczynka So, która wygląda jak mały Haley Joel Osment... i jest słodka na swój sposób - chociaż, nie od początku wyczułam w niej tę tonę cukru ;3
-Cha Tae Sik - główny bohater [Obrazek: panda-emoticon-74.gif] w którego wcielił się Won Bin - ja się pytam?! kto stworzył tę koreańską krzyżówkę Eity <3 i Matsudy Shouty (oczywiście, który wygląda jak Oujirou z Love shuffle <333) - JA SIĘ PYTAM KTO?! - i w ogóle lata ciągle w czarnym garniaku, obryzgany krwią i generalnie jest zajebisty, zacny i obryzgany krwią[Obrazek: panda-emoticon-87.gif]...

POLECAM bo warto!!!

[Obrazek: tumblr_mmerb5eO6t1qzjalvo1_500.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-06-2011, 10:13
Post: #2
RE: ajeossi/the man from nowhere <3
sancz, są może polskie napisy do tego filmu? Bo nie powiem, zainteresowałaś mnie ;-) Taki pełnokrwisty dramat z akcją to coś, co zawsze chętnie obejrzę ^_^
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-06-2011, 10:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-06-2011 10:27 przez sancz.)
Post: #3
RE: ajeossi/the man from nowhere <3
http://lizards-subs.com.pl/viewtopic.php?t=633 - tutaj są napisy ;3 (w razie czego jak nie jesteś zarejestrowana na stronie (co gorąco polecam) wal do mnie na pw, wtedy podeślę ci linki ;) - chociaż uprzedzam ściąganie tego jest nieco upierdliwe i potrzebujesz potem programu "hjsplit" żeby połączyć części, ale zdecydowanie warto!) ^_^

[Obrazek: tumblr_mmerb5eO6t1qzjalvo1_500.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-06-2011, 12:07
Post: #4
RE: ajeossi/the man from nowhere <3
Heh, jestem tam zarejestrowana, ale jak widać jestem też ślepa (mogłabym przysiąc, że tego tam nie ma) ;-) Wielkie dzięki ^^
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-06-2011, 13:44
Post: #5
RE: ajeossi/the man from nowhere <3
Ja osobiście zabieram się za kolejne dwa tytuły z tym aktorem (Won Bin) - recenzje są całkiem niezłe ("madeo"[dramat, thriller] i "Taegukgi hwinalrimyeo"[dramat wojenny])

[Obrazek: tumblr_mmerb5eO6t1qzjalvo1_500.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-11-2011, 20:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-11-2011 20:42 przez TheSQBunny.)
Post: #6
RE: ajeossi/the man from nowhere <3
Film naprawdę godny polecenia. I moje zdanie jest praktycznie takie jak sanczowe <coz nie jest to kwestia tego ze nie mam swojego gustu czy cus, po prostu sancz generalnie trafia w punkt ;)>. Ja również twierdze, że ze wszystkich azjatyckich dram, filmów i live action jakie do tej pory ogladnęlam ta produkcja jest po prostu bez konkurencyjna. Nie jestem jakąs wielką fanką filmów, w których zasięg rozbryzgu w metrach i ilość trupów w metrach szczesciennych jest wprost proporcjonalna do czasu filmu w minutach, ale ten film uważam za naprawdę bardzo dobre poważne kino. Jak już wsponimalam w „słodkich” podczas seansu można się porządnie przerazić, zszokować i dodatkowo naprawdę wzruszyć co odróznia ten film od innych filmow akcji, jakby uszlachetnia go <i de facto nie jest to film typu „przez złych ludzi człowiek chlasta wszystko co się ruszą, a pod koniec widz jest usmarkany po kolana bo wszystko dobrze sie skonczyło”>.

Większość pewnie porówna, może nie sam film ale relacje głownego bohatera i jego małej sąsiadki do tych jakie widzimy w Leonie zawodowcu. Ja moim usowym okiem widze to jako pewnego rodzaju parafrazę tego obrazu. Ale w sumie nie ma co porownywac z kinem amerykańskim bo to zupełnie inna płaszczyzna i jeśli nawet widać tu znane mowtyw z innych filmow to i tak czuc swiezośc dzięki azjatyckiemu klimatowi.

Zgadzam się z sancz, ból czuć, absolutnie. Dodam od siebie ze ten fizyczny, ale tez ten bol psychiczny z jakim zmaga się głowny bohater. widać to kiedy daje upust całej nagromadzonej frustracji w, jak ja to nazywam, marmurowej scenie. Bol który narastał w nim już od lat jest naprawdę bardzo czytelny, co mi się podoba.
A propos przeszłości głownego bohatera <nie chce dużo spoilerowac, ale coz jest to nieuniknione w toku dyskusji> treśc jego wsponnien, a w szczególności TA jedna scena po prostu wgniotła mnie w fotel i zaparła dech O.O A wracając jeszcze do sali marmurowej gdzie trup naprawdę ściele się gesto to moim zdaniem jest to jedna z bardziej epickich scen rzeźni jakie widziałam.

Jeśli chodzi o muzykę to powiem tak: nie jestem pewna czy była tylko jedna piosenka tuż przed napisami końcowymi, czy ja jej po prostu podczas filmu nie słyszałam, ale generalnie nie robi to roznicy, tak czy owak "Dear" w zupełności tutaj wystarczy, jest po prostu wisienka na torcie. reszta ginie w wirze akcji.

Co do samych postaci:
Odtwórczyni roli So Min – sancz znowu ma racje, nie jest to typ słodziasznej dziwczyneczki, ale tez rola takiej nie wymagała. nie mniej ta mała naprawdę potrafi skupic na sobie uwagę widza, była po prostu swietna, bardzo autentyczna i grala swobodnie.

Won Bin czyli filmowy Tae Sik – coż myslalam ze obejdzie się bez ‘ochów’ i ‘achów’ ale niestety nie~~ xD ooooooh cóz to jest za facet *.* głowny bohater na początku mega zdystansowany do rzeczywistości, stonowany, tajemniczy, miejscami oschły, mysle ze Won Bin był tutaj absolutnie genialny i bardzo dobrze zbudował tę niełatwą do zagrania postac. Co ważne: myśle tez ze w całej historii kina nie było przystojniejszego i bardziej eleganckiego(!) mężczyzny mordującego siekierą xD
Bardzo bardzo bardzo podobal mi się w ostatnim pojedynku na kosy, bardzo zręczny, skupiony, i oczywiście w scenie wieńczącej film, taki ludzki i ciepiący <ludzki, biorąc pod uwagę wcześniejsze akcje gdzie nawet nie mrugną okiem usmiercajac połowe obsady>. Coz jeszcze dodac skoro znowu sancz tyle powiedziała na temat xD hm przystojniak w garniturze na tle latających noży i bryzgającej krwi, po prostu cza-do-we.

Duzo napięcia, emocji, naprawde godne polecenia :)

[Obrazek: tumblr_lw0nfaBSHf1r70pvuo1_r1_500.gif]
The Novembers - Stay away ♥ ♥ ♥
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | Manga Library | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | CSS Valide !